to było coś wspaniałego! nie wiem jak to opisać, gdyż się nie da, po prostu. jeszcze pół godziny przed benefisem była wiosenna pogoda, a 10 minut przed rozpoczęciem zaczął bardzo intensywnie padać śnieg. to wyglądało jakby natura nie chciała końca kariery Małysza hehe ;) no i niestety te warunki nie pozwoliły na rozegranie "konkursu", dałam w cudzysłów, gdyż tak na prawdę to nie miał być konkurs.. no więc warunki nie pozwoliły, ale skoczkowie zjechali ze skoczni tak jak zrobił to Mika Kojonkoski, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło ;) potem Adaś wszedł na scenę, gdzie usiadł na atrapie deski startowej. wszyscy śpiewali mu "100 LAT, 100 LAT, NIECH ŻYJE, ŻYJE NAM!" to było piękne. sędziowie zdecydowali, że "konkurs" się nie odbędzie, ale Adam i tak skoczył, zrobił to dla nas- kibiców, dziękujemy<3 zdziwiło mnie tylko zachowanie jednego pana, którego pokazali w wiadomościach, powiedział, że były to zmarnowane pieniądze, które specjalnie zainwestował. nie wierzę.dałabym wszystko, aby tam być, a ten po prostu, ze nie było warto.nie ważne. aha! no właśnie zapomniałam napisać o kombinezonie Adama. był śliczny i taki góralski, bardzo mi się podobał, a widok Bera w wąsach nie mało mnie rozbawił.
straszną przyjemność sprawia mi opisywanie zawodów i chciałabym już kolejny sezon, bo wtedy będę opisywać każde, oraz będą dołączone do tego zdjęcia. fajna pamiątka ;)
ADAM DZIĘKUJEMY!
masz rację to było coś cudownego, że aż brak słów ;) wzruszyłam się jak małe dziecko ;p hehe <3
OdpowiedzUsuń