wtorek, 8 marca 2011

fajny dzień

je,je,je :D Jednak jadę na wycieczkę, tylko mama mogła mi to wcześniej powiedzieć. Dziś było zajefajnie w szkole, lubię takie dni, bardzo. Siedziałam sobie dziś dla odmiany z Kaśką, przed Bartkiem i Stefanem. Stefan bawił się moimi włosami i dźgał długopisem, ale luz. Okazało się, że z 400 zł koszt wycieczki może się podwyższyć do 450 i w górę. lol wszystko drożeje, nawet głupi cukier, kto by się spodziewał? Po szkole, szłam z Paulina na przystanek i opowiadałam jej  o "Sali Samobójców", była troszeczkę zszokowana, no ale taki film ;q Pani od chemii jednak nie jest taka zła, sprawdzian poprawiamy w piątek, bo pani ją uprosiła <3 A jutro wychodzę ze szkoły godzinę wcześniej, bo nie ma ostatniej fizyki, jejejej.

Dlaczego ludzie chcą mi wmówić nieprawdę?

1 komentarz: